
Zbiornik nowy (założony w maju 2005)
Zbiornik główny
Mój nowy zbiornik został zamówiony w firmie Aqua Medic pod Poznaniem. Został on zbudowany na bazie oryginalnego zbiornika Percula 120 (szyba float 10mm). Zbiornik był klejony czarnym Perennatorem. 5-mm fuga została położona tylko przy dnie, na pozostałych krawędziach silikon był kładziony tylko na grubość szkła. Wzmocnienia znajdują się dookoła górnych krawędzi - tym razem nie chciałem już wspornika środkowego, który okazał się udręką przy pracach w akwarium.
Zbiornik ma pojemność około 500 litrów. Na środku tylnej ściany znajduje się wypełniony bactoballami zraszany komin 15x15 z grzebieniami Aqua Medic. W kominie znajdują się 2 otwory pod oryginalne bezkadmowe przeloty VDL. Średnica rury tłoczącej to 20mm, spływ 32mm. Wszystkie podłączenie spływu i zasilania wody zostały wykonane z szarych oryginalnych elementów VDL (kolanka łukowe, zawory, trójniki, mufy, etc.)
Dół i góra zostały ozdobione listwami wykończeniowymi (takimi, jak wykończane są oryginalne zestawy AM) - dolna listwa zakrywa blat szafki, cienką karimatę, silikon i fugę z dna zbiornika - przygotowaną na wymiar listwę przykleiłem silikonem już sam w domu. Górna listwa była już przyklejona - zakrywa poziom wody, górne wzmocnienia i częściowo światło hqi, które inaczej świeciłoby na pokój.
Zachęcam wszystkich do zakupu zbiornika wykonanego na wymiar - wykorzystamy każdy centymetr powierzchni przeznaczonej pod zbiornik, maksymalizując w ten sposób jego pojemność. Osobiście polecam zbiorniki o pojemności od 300 do 600 litrów wody. W mniejszych jest zbiornikach jest o wiele ciężej utrzymać stabilne warunki, choć znam osoby, które przez długi okres czasu utrzymywały nano-rafy w zbiornikach 100 litrowych. Owe 100 litrów powinno być chyba dolną granicą dla pojemności zbiornika. Jeżeli chodzi o większe zbiorniki aniżeli 600 litrów, tu zaczynają się kłopoty z ceną zbiorników wynikających z grubości użytego szkła (czasami trzeba używać drogiego szkła zespolonego), a jednocześnie z jego masą. Masa akwarium 600 litrowego (zbiornik + szafka + woda + skała + sump + zbiornik retencyjny) może wynosić nawet jedną tonę!!! Trochę dużo, dlatego przy zakładaniu zbiornika należy także uwzględnić masę naszego hobby.
Sump (czyli zbiornik filtracyjny ustawiany pod
szafką)
Sump został zakupiony razem ze zbiornikiem - jest bardzo prostej konstrukcji - pierwsza komora z równym poziomem wody (komora odpieniacza) druga komora (kawałek gąbki i miejsce na filtr węglowy wypełniony węglem aktywowanym i drugi z absorbentem fosforanów (antiphosem FE). Trzecia komora, to komora pompy - tam znajduje się pompa Ocean Runner 2500. Część sumpa to 32-litrowy zbiornik retencyjny

Komora odpieniacza to komora o stałym poziomie wody - tam znajduje się odpieniacz. Ważne jest, aby poziom był stały, gdyż takie rozwiązanie umożliwi dokładną regulację odpieniacza. W każdym systemie filtracyjnym należy zadbać o bezpieczeństwo i nade wszystko należy strzec się ewentualnego rozlania wody. Ilość wody w systemie powinna (znaczy się musi) być taka, aby po wyłączeniu prądu, woda nie rozlała się. W bardzo prosty sposób można to ustalić w momencie uruchamiania systemu filtracyjnego: należy zalać akwarium do wysokości komina, a następnie cały sump. Po włączeniu pompy głównej, pewna ilość wody zostanie wpompowana do akwarium. Po chwili, woda zacznie spływać rurami, a w następnych komorach poziom wody się ustabilizuje - warto go sobie oznaczyć (chociażby kawałkiem plastra) tzw. kreską "bezpieczeństwa". Będzie to dla nas informacja, jaki jest maksymalny bezpieczny poziom wody w sumpie, i powyżej której nigdy nie powinno być wody. Pamiętajcie - awarie prądu zdarzają się. Jeżeli po włączeniu pompy ta zacznie zapowietrzać się, oznacza to, że sump jest za mały. Ważne jest także, aby rura zasilania wody była zaopatrzona w odpowietrznik - jeżeli takiego nie będzie, woda z akwarium zostanie przy wyłączeniu pompy zassana i do wysokości rury woda zejdzie. Odpowietrznik można wykonać w najprostszy sposób nawiercając 5mm otwór tuż pod powierzchnią wody (ja zawsze nawiercam 2 otwory około 0,5 cm pod lustrem spiętrzonej na kominie wody).
Po części dla ułatwienia sobie życia, a po części dla chęci zmniejszenia stresu związanego ze zmianą zasolenia (gęstości wody), w sumpie zainstalowany jest elektroniczny czujnik poziomu wody (element automatu do dolewania wody Aqua Medic Niveaumat). Ze względu na dużą obsadę koralowców twardych i duże zapotrzebowanie na Ca, cała dolewana woda przechodzi przez mieszacz KS 1000. Nieveaumat podłączony jest do zwykłego wyłącznika mechanicznego - czas dolewek jest ustawiony w godzinach nocnych, poza okresem świecenia hqi, kiedy to pH naturalnie spada w akwarium. Pierwsze 15 minut (1 wysunięty ząbek na tarczy zegara mechanicznego) dolewa wodę od 00.00 do 00.15, 2 od 01.00 do 01.15, 3 od 02.00 do 02:15 itd. Dzięki niewielkim i równym porcjom klakwasser, pH w cyklu dobowym jest w bardzo stabilne - rano 8,2. wieczorem dochodzi do 8,4. Do mieszacza wykorzystuje oryginalny proszek AM Kalkwasser Powder - wkład wymieniam co około 1,5 tygodnia; nigdy nie dosypuje proszku do raz zalanego mieszacza.
Kalkreaktor KR 1000 ma około 5 litrów czystego hydrocarbonatu. Do zestawu dołączona jest 2-kg butla z regularem, licznikiem pęcherzyków oraz pH Controller. Jest to reaktor jednokomorowy, niemniej jednak niewiarygodnie wydajny. Nie zdecydowałem się na reaktor 2-komorowy, ponieważ przy pH Controllerze i elektrozaworze nie jest możliwe przedawkowanie dwutlenku węgla. Reaktor zasilany jest pompką SP 3000. Do SP 3000 podłączony jest także wyłącznik czasowy, który określa, ile wody przepływa przez komorę reaktora. Musiałem zastosować zegar czasowy, ponieważ przy pracy non-stop alkaliczność (KH) wzrastała do zbyt wielkiego poziomu. W komorze utrzymuje pH 6,6. Na wycieku uzyskuje (jeżeli wierzyć testom) KH około 25 i Ca około 500. Reaktor pracuje w okresie świecenia hqi około 4 godzin, co zapewnia KH na poziomie około 8-9 stopni niemieckich i Ca około 420. Wkład wymieniam raz na rok. Butla starcza na ponad rok - dzięki zastosowaniu wirnika igiełkowego w pompie reaktora, zużycie gazu jest bardzo niewielkie.
Na rurze strony tłoczącej zainstalowany jest by-pass - zasilanie carbolireaktora i phosphatefiltra. Korzystam z tych dwóch wkładów non-stop. Dzięki temu woda jest krystalicznie niebieska i wolna od fosforanów. Skałki są porośnięte jedynie pięknym purpurowym glonem wapiennym.