
Słowo wstępne
Dobrego złe początki
Pierwsze akwarium dostało się w moje ręce kilkanaście ładnych lat temu. 30 litrów, filtr rynnowy brzęczyk, grzałka, od czasu do czasu przypadkowe gotowanie rybek, 100% podmiany wody raz na 2 tygodnie (moje gupiki lubiły czystą wodę :-))). Dobrze, że za takie historie nie wsadzali do więzienia, by bym chyba jeszcze siedział. Potem wiele lat przerwy, aż w końcu doczekałem się niewielkiego akwarium. NO I ZACZĘŁO SIĘ. Było to 72 litrowe akwarium wyposażone w grzałkę z termostatem, filtr fan-1 i obsadę towarzyską. Tu już nie było znęcania się nad zwierzętami. Wiedziałem już co to cykl azotowy i regularne podmiany wody. Niespełna kilka miesięcy później stało w pokoju 300 litrowe akwarium dla paletek, które po roku zostało zamienione na zbiornik z rafą. 300 litrów okazało się za ciasne dla wybranej obsady i po około 6 miesiącach (na początku grudnia 2001) stanął nowy, piękny, 600 - litrowy zbiornik.
Po dwóchh latach ze względu na przeprowadzkę musiałem zlikwidować akwarium i w nowej lokalizacji po raz 3 założyć własne akwarium. Choć mieszkanie jest blisko 2-krotnie większe od starego, ze względu na brak czasu i niestety spore koszty utrzymania dużego akwarium, zdecydowałem się na akwarium 500-litrowe. Wybór, pomimo wielkich chęci posiadania większego zbiornika, okazał się bardzo słuszny.
Uwżajmy
W początkach morskiej przygody akwarystycznej otarłem się o wiele sklepów akwarystycznych (z grzeczności nie wymienię), gdzie sprzedawano mi ekstremalnie zbędne testy, dodatki, nie wspominając o udzielaniu błędnych i nietrafnych rad. Wynikało to po części z pewnością z niewiedzy sprzedawców, ale także i z czystego naciągactwa. Czasami dobry marketing sprzedawcy kryje słabe przygotowanie merytoryczne.
Najważniejsze jest to, aby się nie zniechęcać. Miło jest patrzeć na akwaria wyposażone w profesjonalne oświetlenie, systemy automatycznego uzupełniania wody, urządzenia do dozowania wapnia itd. Ciężko jest czasami zaprzeczyć, że są to urządzenia zbędne, ale można czasami się bez nich na początku przygody obejść. Wapń można przecież podawać "ręcznie", a wodę dolewać kubełkiem codziennie po kilka litrów. Są jednak pewne elementy wyposażenia akwarium, które są niezbędne i w takim wypadku niestety trzeba się liczyć z pewnymi wydatkami. Przy planowaniu akwarium należy uwzględnić także koszty jego utrzymania, które potrafią być niemałe.
Czytajmy
Czytanie, czytanie, czytanie jest jedyną drogą do zdobycia wiedzy. Polski rynek wydawniczy jest stosunkowo skromny jeżeli chodzi o literaturę poświęconą akwarystyce morskiej ze zrozumiałego chyba powodu. Hobby to pojawiło się zaledwie kilkanaście lat temu i jeszcze trochę należy poczekać na ukazanie się fachowych pozycji. Warte uwagi są fachowe serwisy www (kilka linków wartych uwagi zaprezentuje później) i co ważne - zdecydowana większość z nich jest za darmo. Sympatyczne jest, że jest kilka osób na tym świecie, którzy od czasu do czasu siadają przed komputerem i coś tam piszą, by się podzielić doświadczeniami.
Niestety, większość z takich serwisów jest albo po angielsku, albo po niemiecku. Ponieważ tak się zdarzyło, że jestem z wykształcenia tłumaczem języka angielskiego, postanowiłem i ja coś zrobić dla rozwoju akwarystyki morskiej w Polsce. W zamierzeniu mam stworzenie serwisu zawierającego wybiórczo-analityczne tłumaczenia zbioru materiałów dostępnych w sieci. Nigdy nie chciałbym podpisywać się pod czyjaś wiedzą - zawsze będę starał się podawać źródło i autora (ów) tekstów, z których będę czerpał wiedzę. Ponieważ jednak personalnie ambitnie od dobrych kilku lat podchodzę do tematu posiadania akwarium, część wiedzy będzie wynikiem moich wniosków, doświadczeń i przemyśleń.
Za wyjątkiem kilku (dosłownie) osób w Polsce - ja z pewnością się do nich nie zaliczam - brakuje nam jeszcze doświadczeń. Jesteśmy pionierami sztuki akwarium morskiego i musimy chylić czoła tym, którzy zajmowali się zagadnieniami akwarystyki morskiej kilka dekad temu i swą wiedzę i doświadczenie przekazują z radością innym. Dzielmy się wiedzą! Chylmy czoła przed Matką Naturą za tak piękne rafy koralowe. Starajmy się dbać o jej dzieci, gdyż bezkręgowce i rybki to istoty żywe, w większości zabrane z łona natury . Starajmy się zapewnić im jak najlepsze warunki, a ewentualne porażki przyjmujmy z pokorą, zawsze wyciągając odpowiednie wnioski.
Życząc wielu sukcesów rafowych,
zapraszam do lektury.
Bartosz M. Blum